Frank stanął przed nie lada dylematem moralnym…już się zdecydował, że będzie zeznawał o wszystkim, co wie, o znikających kontenerach, o uduszonych dziewczynach, o ciemnych interesach Greka…wszystko… pod jedynym warunkiem, że jego syn trafi do łagodniejszego więzienia,…ale wtedy zadzwonił do niego Nicky…i miał dużo lepszą propozycję dla Ziggy’ego…ludzie, z którymi robili ciemne interesy mają naprawdę duże wpływy…mogą zrobić tak, że postrzelony przez młodego Sobotkę chłopak, będzie zeznawał, że Zig zastrzelił jego szefa w samoobronie,…więc w ogóle może nie pójść do więzienia…wszystko można odkręcić…a w zamian oczekiwana jest tylko lojalność…Nicky umówił wuja ze Spirosem na nadbrzeżu, na wolnej przestrzeni, aby gliny nie mogły podsłuchać…w tym samym czasie FBI załatwiało papierkowe sprawy związane z zeznaniami Franka…papiery drogą elektroniczną poszły do centrali…a tam przy komputerze czuwał człowiek współpracujący z Grekiem…w czasie, gdy Frank Sobotka wysiadał ze swojego samochodu i podchodził do czekających na niego Spirosa i Greka człowiek z centrali wykonał jeden telefon…ten telefon odebrał Grek, gdy Polak był już o 10 metrów od niego…
Patrick jest zadowolony…jego ramię jest w kiepskim stanie…długo będzie na zwolnieniu lekarskim, a potem idzie na rentę… i wreszcie nie będzie musiał pracować…za te marne pieniądze i do 30 lat służby…gnojek , który mu to zrobił, wyświadczył mu przysługę… Kima i McNulty siedzą w sadzie na rozprawie…jeden z podsądnych może im się...
Pager
String podejrzewa, że ktoś założył mu podsłuch; jego kobieta odebrała parę głuchych telefonów. Każe wyprowadzić linię telefoniczną z mieszkania, nie chce dzwonić dwa razy z tej samej budki…jego człowiek uważa, że ma jakąś paranoję…String przypomina, że nie tylko policja na niego poluje i nie tylko z policji narobiła sobie wrogów…
Pani prokurator wraz z sędzią zjawia się w siedzibie porucznika Danielsa i podpisuje...
Zakupy
Jeden z dilerów D’Angelo potraktował potencjalnego klienta łagodnie mówiąc niezbyt uprzejmie…szef udzielił mu lekcji:, że nie wolno tak traktować człowieka…na ripostę, że przecież to tylko ćpun D’Angelo uświadamia dilerowi, że przecież on jest tylko, dilerem…, że gość sam już dosyć się zgnoił, żeby mu dokładać i traktować jak psa,…ale nawet i nie o to tak bardzo chodzi, ale o to, że takie zachowanie prowadzi do eskalacji agresji, a ta jest zawsze...
Spis tresci strony internetowej: